D’RAN – Z MIŁOŚCI DO DOSKONAŁOŚCI +KONKURS

Jakiś czas temu opowiadałam Wam o swojej przygodzie z koreańskimi kosmetykami. Postanowiłam ją kontynuować i dziś chcę opowiedzieć o dwóch cudownych kremach, a jeden podarować również Wam!


D’RAN

D’ran to koreańska marka kosmetyczna wytwarzająca wysokiej jakości produkty wyłącznie z naturalnych składników, a ich kremy pojawiły się na Polskim rynku jakiś czas temu. Kremy przeciwdziałają trzem głównym oznakom starzenia się naszej skóry: zmarszczki, suchość i matowość cery. W ofercie mamy aż dziewięć kremów i każdy z nich ma nieco inne działanie: Face & Neck deep wrinkle care (krem przeciwzmarszczkowy), Firming & Lifting (krem ujędrniający), Hwangto (krem nawilżający, usuwający zanieczyszczenia skóry), Mayu (krem nawilżający i łagodzący), Pore Tightening & Refining (krem zwężający pory), Regenerating & Soothing (krem kojący), Spot & Skin Brightening (krem rozjaśniający) i Swallownest (krem poprawiający elastyczność skóry). Wszystkie zamknięte są w fajnych słoiczkach o pojemności 100g.


Hwangto

Jak już wcześniej wspomniałam – Hwangto jest kremem nawilżającym, który dodatkowo eliminuje i oczyszcza naszą skórę z zanieczyszczeń, oraz poprawia jej elastyczność zapobiegając utracie wody. Głównymi składnikami kremu są: allantoina, betaina, panthenol, ekstrakt z węgla drzewnego, czerwona glinka jijangso, masło shea, beta-glukan, kwas hialuronowy – jak więc widzicie są to same naturalne rzeczy i nie ma tutaj mowy o żadnej chemii.

Pore Tightening & Refining

Pore Tightening & Refining  z kolei krem zwężający pory, a jednocześnie poprawiający elastyczność skóry. Jego głównymi składnikami są: ekstrakt z oczaru, miód pszczeli, hydrolizowany kolagen, olej z nasion makadamia i nasion meadowfoam, kwas hialuronowy i beta-glukan.

Przejdźmy jednak do konkretów…

Oba produkty bardzo różnią się konsystencją, są lekkie, wydajne i świetnie rozprowadzają się skórze twarzy. Przyznam, że już po pierwszym ich zastosowaniu i wchłonięciu się byłam zachwycona, bo zdawały się one jakby natychmiastowo nawilżyć moją skórę. I przyznaję się bez bicia, że ja nie jestem osobą, która wklepuje sobie krem codziennie – choćbym nie wiem jak bardzo chciała, to albo zapominam, albo macham na to ręką mówiąc sobie: “oj, no dobra, jutro rano…“, albo najzwyczajniej w świecie nie chce mi się tego robić, bo jestem zmęczona… Zapewne same wiecie, jak to jest z tą systematycznością, co? Mimo tego obu kremów używam naprzemiennie od około miesiąca, nakładając je średnio co dwa dni. Hwangto rano – przed wykonaniem makijażu, drugiego wieczorem – po demakijażu i przed pójściem spać.

I teraz kluczowe pytanie: czy zauważyłam jakąś różnicę? Otóż, TAK, zauważyłam. Przede wszystkim moja skóra nie jest już tak przeraźliwie sucha. Koreańskie kosmetyki chyba rzeczywiście mają do siebie to, że w cudowny, wręcz magiczny sposób nawilżają skórę. Oczywiście mam świadomość tego, że kiedy przestanę ich używać wszystko może wrócić do stanu pierwotnego, dlatego naprawdę staram się obecnie o tym pamiętać. Dodatkowo pory są zdecydowanie mniej widoczne, to po prostu widać gołym okiem. W efekcie tego moja skóra przed nałożeniem makijażu jest dużo, dużo bardziej miła w dotyku.



Mikołajkowy konkurs – wygraj koreański krem

Tym razem mam coś również dla Was, z okazji zbliżających się Mikołajek! Jedna z Was będzie miała okazję wypróbować krem rozjaśniający D’ran na własnej skórze, lub podarować go bliskiej osobie w formie świątecznego prezentu.

Jak już wspomniałam – nagrodą w konkursie jest jeden krem rozjaśniający marki D’ran – Skin & Spot Brightening. Wystarczy, że w komentarzu na Facebooku pod plakatem konkursowym (o tutaj) napiszecie, komu podarujecie krem w przypadku wygranej i dlaczego właśnie tej osobie. Bawimy się do 9 grudnia 2018 roku do północy. Wyniki zostaną ogłoszone następnego dnia. Powodzenia!

 

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Alicja pisze:

    Te kremy są świetne!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.