JAK ZNAJDUJĘ WIĘCEJ CZASU DLA SIEBIE?

Bycie mamą (szczególnie samodzielną) to ogromne wyzwanie. Praca na etacie, domowe obowiązki, wychowywania dziecka – to wymaga dobrej organizacji. Jak w tym wszystkim znaleźć czas na własne przyjemności?

Kiedy Kuba nie chodził jeszcze do szkoły, a ja pracowałam głównie na zleceniach czy umowach o dzieło – nie miałam większych problemów z organizacją swojego czasu i życia. Wspaniale skakałam między pisaniem tekstów dla klientów, blogiem, codziennym życiem i zabawą z dzieckiem. W dużej mierze przyczyniło się do tego moje dokładne notowanie i planowanie wszystkiego z wyprzedzeniem. Wszystko zmieniło się, kiedy Kuba zaczął naukę w zerówce, ja zrezygnowałam ze śmieciowych umów i przeszłam na etat. Zaczęło się codziennie wstawanie o świcie i długie wieczory z laptopem. Początkowo najzwyczajniej w świecie ciężko było mi ułożyć idealny plan dnia i znaleźć czas na swoje przyjemności. Przez długie tygodnie nie obejrzałam wtedy ani jednego odcinka koreańskiej dramy, co w moim przypadku jest ogromną “porażką”. Znalazłam jednak idealny sposób na to, aby wszystko dograć i dodatkowo znaleźć czas dla siebie. Okazało się, że to wcale nie jest takie trudne.

Mam ten komfort, iż mimo tego, że przeszłam na etat – nadal pracuję w domu. Robię to, kiedy Kuba jest w szkole – dzięki temu zazwyczaj każde popołudnie mam całkowicie wolne i mogę nawet nie włączać laptopa przez długie godziny. Tym sposobem mam czas zarówno dla Kuby, jak i dla siebie samej. Gorzej niestety wygląda sytuacja, kiedy Kuba się pochoruje – a jak wygląda uczęszczanie dziecka do szkoły w pierwszym roku, wie każda mama… Wtedy z tą organizacją jest dużo, dużo gorzej. Nie mam tego czasu rano, kiedy mogę spokojnie zająć się pracą – a naturalnym jest przecież, że dziecko potrzebuje naszej uwagi i nie usiedzi kilku godzin w milczeniu.

Jakiś czas temu – a właściwie pod koniec minionego roku – robiłam ogromne porządki i wystawiałam przez różne serwisy wiele rzeczy na sprzedaż. Były to zarówno ubrania, jak i zabawki książki, którymi oboje nie byliśmy już z Kubą zainteresowani. Wszystko złożyło się tak, że w tym samym czasie oboje się z Kubą pochorowaliśmy. Ja miałam dość mocne zapalenie tchawicy, on standardowo już problemy z gardłem. Śmiem jednak podejrzewać, że osoby, które kupiły ode mnie jakieś rzeczy nie były zainteresowane tym, że jestem chora i nie mam za bardzo jak nadać ich przesyłki. Płacisz – wymagasz, to proste. Szukając w sieci rozwiązania trafiłam na serwis oferujący nadawanie paczek kurierskich, gdzie do wyboru miałam aż dziesięć różnych firm. Takie rozwiązanie zdawało się być dla mnie idealne – wypisuję dane, opłacam przesyłkę, a następnego dnia kurier odbiera ją ode mnie z domu. Z racji złych doświadczeń jednej z moich kupujących musiałam nadać paczkę pobraniową – czyli taką, którą odbiorca opłaca przy odbiorze. Okazało się, że w serwisie Furgonetka nie jest to problemem! Ubrania spakowałam w kartonik, wybrałam opcję paczka za pobraniem, wpisałam kwotę i gotowe! Nawet nie wie, jak bardzo uratowało mi wtedy życie! Upiekłam dwie pieczenie na jednym ogniu – nadałam paczki bez wychodzenia z domu, a inni mogli cieszyć się swoimi zakupami bez zbędnego oczekiwania.

Jak teraz wygląda moja codzienność? Po kilku miesiącach niezmiennego trybu udało mi się wypracować pewien schemat, który idealnie sprawdza się niemal każdego dnia. Kiedy Kuba jest w szkole – ja pracuję, po powrocie do domu jemy razem obiad. Później on ogląda bajki, ja kończę pracę (jeśli nie zrobiłam wszystkiego wcześniej) lub odpisuję na zaległe wiadomości. Chwila wspólnej zabawy – gry planszowe czy domowe kino, kąpiel i czas na sen. Oczywiście bywają dni, kiedy wszystko trafia szlag, bo najzwyczajniej w świecie mam gorszy nastrój, jednak sądzę, że nie jestem jedyną osobą na świecie, której się to zdarza.

Czy istnieje niezawodny i jedyny sposób na to, aby znaleźć czas dla siebie? Z całą pewnością nie. W moim przypadku idealnie sprawdza się planowanie (zapisywanie nawet najmniejszych rzeczy, które powinnam zrobić) i korzystanie z serwisów takich, jak wspomniana Furgonetka, które ratują nas w sytuacjach kryzysowych, a także pozwalają nam zaoszczędzić czas, który normalnie spędzilibyśmy stojąc w kolejce…

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Jagna pisze:

    Świetnie napisane :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.